Podlaski Bon Turystyczny pod ostrzałem

Podlaski Bon Turystyczny pod ostrzałem

Nabór do wiosennej edycji Podlaskiego Bonu Turystycznego, który wystartował w sobotę, zakończył się w niespełna trzy minuty! Nie zabrakło kontrowersji w związku z błędem, który wyskakiwał na stronie podczas próby wypełniania formularza. Internauci spekulują, że w otrzymaniu dofinansowania miały pomóc boty.

Podlaski Bon Turystyczny to inicjatywa województwa podlaskiego i Podlaskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej, której celem jest promowanie regionu oraz wsparcie lokalnej turystyki a także gastronomii. To właśnie te sektory odczuły skutki napiętej sytuacji geopolitycznej przy granicy z Białorusią. Program ma również za zadanie ukazać Podlasie jako atrakcyjną, a także bezpieczną destynację.

Pierwszą edycję Podlaskiego Bonu Turystycznego zorganizowano w 2025 roku - akcja spotkała się z bardzo entuzjastycznym odbiorem turystów. Podlaska Regionalna Organizacja Turystyczna wydała łącznie 13921 unikalnych kodów do zrealizowania w wyznaczonych obiektach. Bony rozeszły się w kilka minut, wywołując plotki, że cała akcja była ustawką.

Pierwsza tura drugiej edycji Podlaskiego Bonu Turystycznego zaczęła się w marcu, a ostatnia, trzecia, odbędzie się we wrześniu. W pierwszej można było otrzymać bony o wartości 300 zł na osobę, w ostatniej wartość dopłaty wyniesie 400 zł. Warunkiem skorzystania z programu jest dokonanie rezerwacji na minimum dwie lub trzy noce obiekcie, który przystąpił do programu, w zależności od tury.

Jak poinformowała Katarzyna Sadowska, prezes PROT, ze tej puli skorzysta ponad 2,6 tys. osób, a do podziału przeznaczono 800 tys. zł.

Druga edycja inicjatywy także nie obyła się bez emocji - facebookowy profil PROT zalały oskarżenia rozżalonych internautów, którym nie udało się zdobyć bonu. W komentarzach wskazywano, że w trakcie próby zapisania danych w formularzu ukazywał się błąd. Zwracano również uwagę, że wyskakiwał komunikat informujący o tym, że środki zostały już wyczerpane.

Co wywołało największe kontrowersje, wielu nie udało się nawet przejść do etapu wypełniania formularza, strona wymusiła oczekiwanie w kolejce z innymi chętnymi. Pojawiły się spekulacje wskazujące na udział botów, dzięki którym jedna osoba mogłaby uzyskać więcej bonów oraz je odsprzedać, szybciej wyczerpując pulę.

PROT zareagowała na te zarzuty, wyjaśniając, że bon jest imienny i może go zrealizować tylko turysta, na którego dane został wygenerowany.